Plakaty wyborcze nadal szpecą miasto. Zdjęcie od czytelnika

Wybory samorządowe dawno już za nami. Okazuje się jednak, że kampania wyborcza nie dla wszystkich się skończyła... Do naszej redakcji trafiły zdjęcia od jednego z czytelników, na których wciąż widnieje plakat kandydatki do Rady Miejskiej Łomży. Okazuje się, że kamienica na rogu ulic Kierzkowej i Placu Niepodległości należy do posła na Sejm RP Lecha Kołakowskiego.

Zgodnie z art.71 ust.5 ordynacji wyborczej "plakaty i hasła wyborcze oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia kampanii wyborczej" powinny zostać usunięte przez pełnomocników wyborczych w terminie 30 dni po dniu wyborów. Do 20 listopada ubiegłego roku materiały wyborcze powinny więc zniknąć. Zaniechanie wykonania tego obowiązku stanowi już naruszenie prawa, które skutkować może ponoszeniem odpowiedzialności, a konkretnie karą grzywny od 20 do 500 zł.

Tu jednak mamy trochę inną sytuację, bo nieruchomość, na której widnieje plakat jest własnością prywatną. Nie jest tajemnicą, że kamienica należy do posła na Sejm RP Lecha Kołakowskiego. Co mówi w tym przypadku prawo? Postanowiliśmy zapytać o to jednego z łomżyńskich mecenasów. - Według znowelizowanej ordynacji wyborczej, jeśli materiały kandydatów zostały umieszczone w miejscu prywatnym, to decyzja o ich zdjęciu należy do właściciela. Jeżeli mu to nie przeszkadza, to plakat czy baner może wisieć i do następnych wyborów – rozwiewa wątpliwości.

Komentarze

  • jacie

    • 2 mies. temu
    szpetne plakaty na szpetnym tle... mogłeś koleś chociaż poszukać jakiegoś ładniejszego tła

Dodaj komentarz

© 2013 - 2019 xlomza.pl

Regulamin / Polityka prywatności i Cookies