Tragiczny poród w łomżyńskim szpitalu

Poprzedniej nocy na łomżyńskiej porodówce doszło do tragicznego zdarzenia. Podczas porodu zmarła 31-letnia kobieta i jej dziecko.

Jak informuje lek. med. Hanna Majewska-Dąbrowska, zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Łomży ds. lecznictwa, dziecko urodziło się martwe w nocy z 4 na 5 grudnia. Podczas porodu doszło także do zgonu matki. Szpital nie udziela szerszych informacji z uwagi na fakt, iż prokuratura rejonowa w Łomży prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Komentarze

  • Barba

    • 2 tyg. temu
    Dla mnie szpital w Łomzy powinien byc zlikwidowany. Warunki jakie tam panują, brak opieki personelu i lekcewazenie pacjenta wola o pomstę do Boga.
  • Barba

    • 2 tyg. temu
    Tylko przebudowa tego przybytku " kultury".. zmiana kadr, sprowadzenie sprzetu ktory DZIAŁA, bo ten co jest to smietnik, moze by cos zmienilo. Mam nadzieję ze prezydent miasta zajmie sie tym szpitalem...
  • Magda

    • 2 tyg. temu
    ten szpital to jedna wielka katastrofa .. Pielegniarki uwazaja sie za kogos kto tam ma wladze, a lekarze to Panstwo swiata i z laska przyjmuja pacjentow .. ups najperw kawka ciasteczko pozniej ziewnie ze 3 razy i laskawie pozwola wejsc do gabinetu ! likwidacja tego miejscA by sie przydala a pogotowie to wogole 7 swiat... antybiotyk, kaszel antybiotyk, temp . 38 °C bez innych obiawow oprocz tego ze zabkuje brak ale co tam ANTYBIOTYK! A jak dziecko PRzelewa sie przez rece dochodzi do zapalenia opon mozgowych to won do domu bo dziecko nadzwyczajnie jest zmeczone a na goraczke ANTYBIOTYK !
  • Ania

    • 2 tyg. temu
    Rodziłam w tym szpitalu pierwsze dziecko. To był koszmar. Po długich godzinach na porodówce cesarka. Lekarz nie wiedział jakie znieczulenie drugi uznał ogólne niech się zarzyga. Potem było jeszcze gorzej musiałam myć się przy otwartych drzwiach na korytarz przy umywalce na sali. Oczywiście nie leżałam sama. Koszmar
  • !!!

    • 2 tyg. temu
    Co Wy mówicie!
    Rodziłam w tym szpitalu dwa razy naturalnie (2010) i przez CC (2014) i dla mnie super!
    Opieka i pielęgniarki bardzo sympatyczne.
    Może od tamtego czasu coś się zmieniło!!!
  • Agnes

    • 2 tyg. temu
    Jak dla mnie ok rodziłam dwa razy i jestem zadowolona z personelu i całego przebiegu porodu.
  • ????

    • 2 tyg. temu
    Dla mnie,to skandal ,że tak jest,mam nadzieje,ze zostaną ukarani lekarze,bo młoda matka zmarła,ale i w kolnie szpital nie świeci przykładem ,bo ja też w wieku 29 lat przez pomyłke lekarzy mogłam umrzec, lecz mój brat nie miał tyle szczescia i w wieku 31 lat zmarł ,i do końca życia bede miała wstręt do szpitala w kolnie
  • ?

    • 2 tyg. temu
    3 miesiące temu urodziła się moja wnusia.Na porodówce opieka była świetna.Położna z powołania.Gorzej było na sali po porodzie.Może zależy jaka zmiana ?.
  • Ja

    • 2 tyg. temu
    Ja urodziłam w Kolnie 2 dzieci i personel był super i opieka . Po 12 latach też urodziłam i nic się nie zmieniło . To nie zależy od szpitala tylko od ludzi kurzy tam pracują . Zawsze i wszędzie znajdą się ludzie bez serca .
  • Rafał

    • 2 tyg. temu
    Spokojnie..... Moze najpierw dowiedzmy sie co sie stalo zamiast od razu snuc wyroki.....
  • Edyta

    • 2 tyg. temu
    Rodziłam w tym szpitalu na początku tego roku, jestem bardzo zadowolona z opieki.
  • Edek

    • 2 tyg. temu
    Piszo pierdoly az sie nire chce sluchac a nie wiedza dokladnie co i jak szkoda mi takich ludzi jak sie tak wupowiadaja! Poprostu dno!!
  • Fifi

    • 2 tyg. temu
    Łomża to umierania. Panuje totalna znieczulica wśród personelu medycznego. Żeby zajęli się kobietą od razu po przyjęciu do szpitala, porobili badania to może kobieta i dziecko by żyli. Najgorsze jest to że i tak nikt nie poniesie odpowiedzialności. A przyczyną zgonu będzie niewydolność krążeniowo - oddechowa. - Standardowo. Kiedy ktoś w końcu zrobi porządek z tą naszą służbą zdrowia. Przecież na miejscu tej kobiety może być każda z nas.
  • Lara

    • 2 tyg. temu
    Rodziłam w tym szpitalu trzy razy. Ostatnio dwa lata temu i jestem bardzo zadowolona z opieki i pani doktor ktora szybko zareagowala i natychmiast zrobila CC. A opieka po CC jest po prostu swietna położna ktora cały czas doglada do pacjentki.
  • Ilona

    • 2 tyg. temu
    Ja w trzynastym tygodniu ciąży płaciłam,pojechałam na pogotowie. Pani doktor nie przyjęła mnie na oddział po powiedziała żebym wzięła nospe i położyła się w domu. Mało tego rozmawiała że mną przez tel bo nie miała ochoty zejść do mnie. Masakra niektórzy nie powinni pracować jako lekarze.
  • RR

    • 2 tyg. temu
    W Łomzynskim szpitalu nie wszystko funkcjonuje tragicznie, nie wrzucajcie wszystkich pracujących tam ludzi do jednego worka. Ogólna ocena jest mierna, kobiety w ciąży od lat maja tam różne przeprawy, a opinie są różne, również są takie które mówią w prost że bez odpowiedniej koperty dla lekarza, czy prezentów dla położnej, pielęgniarek nie da się tam normalnie urodzić dziecka. Z moich doświadczeń mogę wydać opinie jedynie o dwóch oddziałach, laryngologicznym i ortopedycznym. Laryngologia, nie mogę nic zarzucić, ortopedia - poziom mierny próżno szukać fachowców, mamy w regionie o niebo lepszych fachowców ortopedów w niedalekim położeniu od Łomży. Myśle, że nasz szpital jest źle zarządzany, poprzedni dyrektor, powoli zaczął coś robić - w końcu zrezygnował, obecny nie radzi sobie. Podsumowując, myśle że w złe zarządzanej placówce trudno o dobre nastroje załogi, trudno o dobre pensje, złe zarządzanie ciągnie za sobą rodząca się patologie... czas zatrudnić fachowca, a nie możliwie najtańszego dyrektora, który w praktyce nie wychodzi wiele taniej niż ktoś kto mógłby na prawdę coś zmienić.
  • miłka

    • 2 tyg. temu
    ja rodzilam tez lata temu mialam dostac tabletke przeciwbólowa dostałam wit c ale musiałam włozyc do kieszonki kase 2 cesarka lekarze ogladali mecz w czsie robienia cesarki .i mam niemiłe wspomnienia od kobiety która mnie wybudzała a miałam z tym problem i powiedziała tak cytuje pchaja sie te młode k....y z cesarkami a pózniej trudno dobudzic .BARDZO NIE MILE WSPOMNIENIA
  • karina

    • 2 tyg. temu
    W moim odczuciu szpital ten to koszmar dla rodzin i pacjentów Lekarze mówią z uśmiechem " dla mnie umieralność to codzienność" Pani Zastępca dyrektora zrobi wszystko aby wytłumaczyć każdą nieprawidłowość i zaniedbanie na korzyść lekarza Kontrola powinna objąć nie tylko porodówkę ale od lat słynny oddział wewnętrzny Ciekawe czy nadal ciała zmarłych na tym oddziale wyciąne są z sal do brudownika I czy rodziny zmarłych o tym wiedzą?
  • ula

    • 2 tyg. temu
    w 2014 roku urodzxilam wymarzonego synka wczesniaka w lomzy zarazili mi go sepsa i na drugi dzien zmarl na moich rekach a oni przy mnie dzwonili po dwoch dniach czy dojechala krew dla synka majac bank krwi na dole. mnie tez sie wtedy wdalo zakazenie i gdyby nie szpital w zambrowie tez by mnie nie bylo
  • nomi

    • 2 tyg. temu
    Kobieta zmarła lekarz winny .....no nie ma innej opcji , wszyscy umiaraja przez konowałów ....zeby nie byli konowalami tobysmy wszyscy byli wieczni nikt by nie umiaral......
  • Stefan

    • 2 tyg. temu
    To nie jest szpital tylko prosektorium i lecznica dla zwierząt!!!!!!!!!
  • Kulka

    • 1 tydzień temu
    Sor to komedia. Za każdym razem płakać się chciało jak trzeba było tam iść. Parę lat temu trafiłam tam po wypadku. Naderwane kilka mięśni szyi. Wyobraźcie sobie że w całym szpitalu nie było nawet grama waty na wykonanie kołnierza prowizorycznego i moja mama musiała iść do apteki żeby ją zakupić. Gdyby nie ona zostałabym odprawiona z kwitkiem. Do dziś mam problemy z mięśniami szyi.
  • Ja...

    • 1 tydzień temu
    UMIERALNIA - tylko tym slowem mozna opisac ten "szpital"!
    Pacjentka umiera na podlodze, nikt nic nie widzial, nikt nic nie slyszal! Przyczyna zgonu niewydolnosc k-o!
    Lekarka na dzieciecej izbie przyjec tez dupska do 2 letniego dziecka nie moze ruszyc, tylko matka ma z nim na krzeselku jeżdzic! I jeszcze reprymende daj ze matka dziecka nie zna! W d...pa...h sie im poprzewracalo, jak nie czujesz juz powolania to zrzuc kitel i do widzenia, a nie aby od koncernow farmaceutycznych kase dostawac! Dopoki szpiral nie bedzie prawidlowo zarzadzany i nie bedzie kontrolowany to nic sie noe zmieni.
  • Ewu

    • 1 tydzień temu
    Ja w tym szpitalu też rodziłam i owszem zależy to od zmiany są położne które dogladają ale większość ma w dupie pacjentki brak lekarzy przy porodzie... A co do zaniedbań to jest bardzo dużo ja sama osobiście poroniłam ciążę bliźniaczą przez przepisanie nieodpowiednich leków oraz olewcze podejście do objawów...
  • Xxx

    • 1 tydzień temu
    Mysle ze duzo zalezy jaka zmiansa jest. Rodzilam w grudniu 2017 i na porodowce rewelacja! Polozna ktora odbierala porod przesympatyczna. Pomagala,wspierala,robila co mogla aby pomoc. Widac ze kobieta byla z powolania polozna. Gorzej juz bylo w dniu wypisu. Byla jakas "straszna"zmiana. Kiedy coreczka plakala bo nie mogla zlapac piersi a ja sama dokladnie nie potrafilam jeszcze jej podac( moje pierwsze dziecko) maz poszedl po pielegniarke aby pomogla. Owszem,przyszla ale wielce pani obrazonona bo musiala przyjsc. Nie chcialo jej sie pomoc mi w przystawieniu maluszka do piersi to od razu "podamy jej mleko w strzykawce!" Oczywiscie sztuczne. Na co sie nie zgodzilam.
  • Pacjentka

    • 1 tydzień temu
    Miałam również nie miłe sytuację w tym szpitalu w 2017 rok. Koniec ciąży, leżę po terminie. Dzwi otwarte na korytarz a lekarz krzyczy do innego lekarza ja nie chcę badać Pani D..... Ty ja weź na badanie... Leżałam 41tydz + 4dni. Nawet nie zaproponowali cc. Tylko miałam kroplowke jakiś cewnik założony 1 ciąża, strach, stres na moje pytania odpowiadali tak musi być.. Nic więcej. Dostałam skorczy w nocy 30stego. 1ego o godz 16 mnie zbadali dopiero stwierdzili że na porodowke przy skurczach partych dziecko nie chciało wejść w kanał rodny. Zdecydowali o cc. Po wszystkim śmiali się że zgubili we mnie pensete.. Po minucie ja znalezli ale teksty były takie,, ja swoją mam czyli to twoja jak twoja to ty brzuch rozpruwasz i potem szyjesz i hahaha". Opieka po była koszmarna. To było w nocy bo około 22:20 była mała na świecie zanim mnie zszyli to tak 23 na sali. Po 8 h kobieta kazała mi wstać. Nie chciała mi pomóc. Kazała mi się pójść wykąpać a prosiłam ja aby dała mi jeszcze max godzinkę aż mama przyjdzie i mi trochę pomoze. A ona nie ze mam juz iść i że nikomu nie muszą pomagać tylko mi.. Czułam się strasznie. Ciagalam nogi a wstawalam z łóżka z 10/15min. Trzymając brzuch w rękach... + Przywieźli mi dziecko a ja miałam z tym tamten iść wziąść prysznic.. I nikogo u mnie nie było aby jakby cos zająć się dzieckiem. Po wypisie. Doktor który nie chciał mnie badać powiedział,, zapraszamy za rok"
    . Nie wiem co miał na myśli.. Ale wszystko wspomninam źle. Koleżanka rodziła w 2018 R. I jej mąż biegał z bombonierkami aby tylko jej trochę pomogli i rzeczywiście wtedy zaczęli przy niej biegać i latać a gdyby nie to to by siedziały w swoim pokoju a koleżanka by się męczyła. W dodatku trzeba było dać w łapę. Wtedy wszyscy się ruszyli do roboty. Niestety nie powinno tak być. Niektórzy się mineli z powołaniem
  • Klaudia

    • 1 tydzień temu
    Co wy wszyscy chrzanicie, nie znacie prawdziwych przyczyn dlaczego tak się stało, może nie dało im się pomóc? Rodziła w tym szpitalu i nie mam na co narzekać, opieka też była dobra.
  • Lala

    • 1 tydzień temu
    Ludzie nie znacie szczegółów a oceniacie. Z tego co kazdy portal podaję to ta kobieta mogła mieć zakażenie układu moczowego, mogly za późno się zgłosić, i do szło do sepsy, to z dnia na dzień się nie dzieje. Fakt jeśli była kilka godz wcześniej i jej nie przyjeli to juz wina lekarza dyżurnego na oddziale. I dla mnie to dziwne bo mnie ze zwyklym bolem brzucha w 4 miesiącu przyjeli i nie mialam nic do gadania. Po za tym winny jesli miala ZUM lekarz prowadzący ciążę bo do takiego stopnia nie dochodzi z dnia na dzień czemu nie lecał badan moczu. A jesli doszlo do sepsy jesli urodzila i przezyla to wycieczona cesarką organizm slaby nie wytrzymal a uwierzcie ZUM przechodzi z matki na dziecko, i tu tez tak moglo byc. Ale nie mi oceniać sekcja pewnie juz cos wykazala

Dodaj komentarz

© 2013 - 2018 xlomza.pl

Regulamin / Polityka prywatności i Cookies