musisz zobaczyć
  • Loading

Łomżyńskie piłkarki ręczne zagrają w pierwszej lidze?

Zakończyły się już rozgrywki drugiej ligi piłki ręcznej kobiet. Szczypiornistki Gimnazjalnego Uczniowskiego Klubu Sportowego "Dwójka" Łomża po raz kolejny stoją przed ogromną szansą gry na zapleczu ekstraklasy.

Mimo, iż nasze piłkarki ręczne nie wygrały grupy "Pomorskiej" drugiej ligi, to okazuje się, że mogą zagrać w wyższej klasie rozgrywkowej. Od przyszłego sezonu pierwsza liga ma zostać powiększona i najprawdopodobniej podzielona zostanie na dwie grupy. Potwierdza to trener "Dwójki" Stanisław Niedbała. - Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Rozmawiałem już z szefem oraz komisarzem ligi – wyjawia. Rozstrzygnięcie ma zapaść już we wtorek 16 maja podczas posiedzenia Związku Piłki Ręcznej w Polsce.

Sytuacja jest bardzo podobna do tej z zeszłego sezonu, kiedy po przegranych barażach nasze szczypiornistki na skutek poszerzenia pierwszej ligi otrzymały szansę występów w wyższej klasie rozgrywkowej. Z tej szansy ostatecznie nie skorzystały. Bo jak wiadomo "Dwójka" zrezygnowała z udziału w tych rozgrywkach. By przystąpić do pierwszej ligi niezbędny jest odpowiedni budżet. A tych pieniędzy w ubiegłym roku zabrakło. - Środki jakimi dysponujemy są bardzo ograniczone – mówi opiekun łomżyńskiego zespołu. Koszty utrzymania drużyny na zapleczu ekstraklasy oscylują w granicach 270 tys. zł na sezon. Samo wpisowe wynosi 17 tys. zł. Do tego dochodzi organizacja meczów, podróże, zgrupowania czy zakwaterowanie dla zawodniczek spoza Łomży.

Wiadomo, że klub otrzyma wsparcie ze strony Miasta. Pierwsze rozmowy w tej sprawie już się odbyły. W ubiegły piątek z przedstawicielami "Dwójki" spotkał się Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. Gospodarz miasta stawia na sport, a silny ośrodek w grach halowych, jest jednym z priorytetów strategii miasta. Piłka ręczna kobiet wydaje się być w tej chwili najbliżej tego. - To popularny i widowiskowy sport. W Łomży mamy duży potencjał, jest więc na czym budować przyszłość tej dyscypliny. Rozgrywki centralne dają możliwość nieograniczonej promocji w całym kraju – mówi Mariusz Chrzanowski, dodając, iż gra w pierwszej lidze umożliwiłaby rozwój lokalnym szczypiornistkom.

Prezydent w najbliższym czasie ma wystosować do radnych wniosek o przesunięcie z budżetu miasta środków, które zasiliłyby konto GUKS-u. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo jeszcze jaka będzie to kwota. - Na pewno będą to pieniądze, które pozwolą na spokojne dopięcie budżetu – oznajmia włodarz grodu nad Narwią, który już w ubiegłym roku wygospodarował z miejskiej kasy 50 tys. zł na grę w pierwszej lidze.

Trzeba też pamiętać, że zaplecze ekstraklasy to zdecydowanie wyższy poziom sportowy niż druga liga. Trener Niedbała nie boi się jednak wyzwań i zapewnia, że przy kilku wzmocnieniach jego podopieczne mogą powalczyć z każdym. - Mamy młode zdolne dziewczyny, które niejednokrotnie pokazały, że potrafią walczyć jak równy z równym z silniejszymi przeciwniczkami. Zespół na pewno dojrzał. Zawodniczki nabrały pewności siebie i są przygotowane, aby występować na szczeblu centralnym rozgrywek – przekonuje. Wzmocnienia, o których mówi dotyczą przede wszystkim zawodniczek na pozycji rozgrywającej i skrzydłowej. - Roszady kadrowe są niezbędne, ale moją filozofią jest budowa drużyny opartej na łomżyńskich zawodniczkach. To jest najważniejsze – kończy.